Siedzisz przed komputerem i tweetujesz do Justina:
Ty:,,Bardzo Cię kocham.Szkoda,że nigdy cię nie spotkam i nie będę mogła cię poznać.''
W pewnym momencie Justin ci odpisał:,,Przyjdź do parku w twoim mieście o15:00.''
Ty:,,Ale dlaczego?Czy to naprawdę ty?!''
Justin:,,Proszę,poprostu przyjdź.''
Podniecona ubrałaś swój szary płaszczyk,botki na koturnie i czapkę.Potem z jeszcze wiekszymi emocjami poszłaś do parku.Nie mogłaś uwierzyć w to co się dzieje.
Usiadłaś na ławce i z nikłą nadzieją czekałaś na Juss'a.
W pewnym momencie ktoś zasłonił ci oczy...To był Justin.
Popatrzyłas mu w oczy cała rozpromieniona.On się uśmiechnął.
Ty:,A..a..ale to przecież niemożliwe!
Justin:,,Never say never''Jesteś dla mnie wszystkim.Dla ciebie pójdę nawet na koniec świata.
Ty:Jak to możliwe,że mogłeś mnie pokochać?
Justin:Jesteś prawdziwa i naprawdę mi się podobasz.Zakochałem się w tobie jak szaleniec.
Wziął cię za ręce i delikatnie pocałował,a ty poczułaś się jak w niebie.
I jak się podoba.To mój pierwszy wzięłam z mojego magicznego zeszytu :D
Czekam na komentarze :)
świetne ;***
OdpowiedzUsuńDzięki :) Dodam wiecej :P
OdpowiedzUsuńwow :D pięknie :) zostaniesz sławną pisarką ;]
OdpowiedzUsuń